PIKSELE

by Nocny SuperSam

supported by
/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      10 PLN  or more

     

1.
04:05
2.
04:03
3.
04:45

about

Projekt okładki “PIKSELE”: MADE IN COSMOS (madeincosmos.com)

Band photos: Agnieszka Kulesza (agnieszkakulesza.com). Zdjęcia wykonane dzięki uprzejmości Studia LAS (www.facebook.com/studiolas).

credits

released September 17, 2013

tags

license

all rights reserved

about

Nocny SuperSam Warsaw, Poland

Pracujemy, bawimy się, uprawiamy seks. Robimy zakupy w sklepie 24h. Gapimy się w nocne wydanie tv info lub siedzimy przed laptopem do białego świtu. Warszawa...
Wszystko, żeby być na bieżąco.
Czasem po prostu kładziemy się spać, żeby nadrobić trochę snu i.. nie możemy zasnąć...

"Nocny SuperSam" to zapis takich nocy.
... more

contact / help

Contact Nocny SuperSam

Streaming and
Download help

Track Name: Piksele
Nie starcza mnie,
Po kawałku
W knajpach srajpach,
Myślach, cieniach.
Dyszę w ciszę
Rozłożona
Na pixele
Bez skupienia.

Gęsto w myślach
I pulsują
Szybko skronie.
Jeszcze maile,
Maile, maile
Na iphonie.

W nieobecność
topnieję i
….znikam.
Kulę ogon,
zapadam się
….w krzykach.

Nie starcza mnie,
Po kawałku
W knajpach srajpach,
Myślach cieniach.
Dyszę w ciszę
Rozłożona
Na pixele
Bez znaczenia.

Kawa z pianką
To nie zbliża
do zbawienia.
A w kolejce
Wciąż znajomi
Do lubienia.

Jeszcze gadam,
jeszcze siadam.
Ale ściema…
Jeszcze dźwięki
Esemesa…
…już mnie…
nie ma…
Track Name: Się bawię
Dzisiaj się bawię
w seksownej Warszawie.
Szpilkami gniotę
chodnikowy
kurz.
Dzisiaj się bawię,
bawię, bawię,
bawię, bawię,
bawię się
i już.

Dzisiaj się bawię,
jak kiedyś na trawie.
Na zadeptanym
placu zabaw -
kurz.
Dzisiaj się bawię,
bawię, bawię,
bawię, bawię,
bawię się
i już.

Moja twarz blada…
Szybko nakładam,
nakładam na
policzki róż.

Stolica blada,
wieczorem nakłada
na półmrok ulic
róż i tusz…
Track Name: Wrzawa
Dziś pod oknem wrzawa,
bawi się Warszawa,
muzyka, kurzawa,
za-ba-wa…

A ja
w moim oknie
kładę się trzykrotnie.
W kuchni blade światło,
na stoliku masło…
Biorę coś nasennie,
głowa zaraz pęknie…

A pod oknem wrzawa,
bawi się Warszawa,
tonie w dzikich krzykach,
mu-zy-ka…

A ja
w jakichś gaciach…
Lipton w wodzie maczam…
Chodzę, chodzę, chodzę…
Ciuchy na podłodze…
Biorę trzy Apapy
- to zamiast terapii…

A pod oknem wrzawa,
To tańczy Warszawa,
Bluzgi, kurwy, śmiechy…
Lau-re-a-ci wde-chy…

A ja
z mojej kuchni
słyszę wrzaski, bluzgi…
i też rzucam mięsem…
Miało być tak pięknie…
Głowa pęka,